• Krzysztof Majak. Pomaratońska cisza

    Już trzy razy zaczynałem ten wpis. Bo właściwie o czym pisze się w takich chwilach? O tym, jak bardzo jestem szczęśliwy po przebiegnięciu maratonu? Tego opisać się nie da. A może kilka zdań o tym, jak mnie dziś wszystko boli? Tego z kolei opisywać nie ma sensu, bo w końcu nie ma nic za darmo. Mam ochotę napisać, że jest mi jakoś dziwnie... Dziwnie cicho... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: 240 kilometrów w miesiąc - najpiękniejszy w moim sportowym życiu

    Chyba z biegiem lat robię się coraz bardziej sentymentalny. Za 27 dni maraton, więc powinienem siedzieć teraz zestresowany i pisać o tym, jak bardzo się boję 42 kilometrów. Tymczasem ja boję się tego, co będzie po przebiegnięciu, gdy już będzie po wszystkim. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: Biegałem, żeby schudnąć. Teraz biegam ze strachu

    Nie ma co silić się na oryginalny wpis, bo czuję dokładnie to, co reszta przygotowujących się do 37. PZU Maratonu Warszawskiego. Zostało osiem tygodni, a ja coraz mniej wierzę, abym był gotowy na tak długi dystans. Po prostu sobie tego nie wyobrażam. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: Mniej niż 90 dni do maratonu. Robi się gorąco

    Do maratonu zostało 86 dni. I mimo, że trenujemy już od kwietnia ubiegłego roku, pojawia się coraz więcej obaw. Z programu zrezygnowała , na którą "królewski dystans musi zaczekać". Czy zaczeka też na mnie? Nie. Takiego scenariusza nie przewiduję i choćby nie wiem co, przebiegnę... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Monika Ruszkowska: Maraton musi zaczekać

    Moje przygotowania do przebiegnięcia zostały znacząco ograniczone przez kondycję mojego zdrowia. Zatem na ten królewski dystans przyjdzie mi zaczekać znacznie dłużej niż do 27 września. Nie zmienia to mojej woli i głęboko wierzę, że jeszcze nadejdzie właściwszy moment. Na... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: Fast run, fast food

    Mija właśnie czwarta godzina mojej podróży z Waszyngtonu do Chicago. Większość piątego dnia urlopu w Stanach Zjednoczonych spędzę w pociągu, bo przejazd zajmie mi aż 17 godzin. Podziwiając widoki za oknem, zastanawiam się co mi bardziej doskwiera: obolałe nogi po treningach biegowych, czy unoszący się w pociągu wszechobecny aromat panierowanych skrzydełek? Pasażerowi przede mną wzięli ich ze sobą jakieś dwa wiaderka. Jedno jest pewne – zarówno moje nogi, jak i zmysły smaku oraz węchu będą wystawione w najbliższych tygodniach na ciężką próbę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Monika Ruszkowska: Przyroda sprzyja biegaczom

    Wiosnę większość z nas wita entuzjastycznie. Taki truizm. Jeśli dodatkowo jesteśmy w trakcie treningowych przygotowań do 37 PZU Maratonu Warszawskiego, który odbędzie się w Warszawie już 27 września, każdy słoneczny dzień witamy podwójnie radośnie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: Bawi mnie moda biegowa. Komu to wszystko potrzebne?

    Około 3 mld złotych - na taką kwotę wyceniano w ubiegłym roku cały rynek biegowy. Tygodniki opinii bardzo chętnie publikują artykuły z wyliczeniami, które mają udowodnić jak drogi jest "najtańszy sport", czyli bieganie. Nie dajmy się zwariować. Odblaskowe stroje i gadżety to w dużej mierze efekt marketingowych zabiegów, które nie mogą nam przysłonić istoty tego sportu: wysiłku i walki z samym sobą. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Monika Ruszkowska: Efekty uboczne biegania

    Wszyscy znamy opowieści, jak to pod wpływem biegania zmieniło się czyjeś życie. W szczególności gorliwie wykonujący pierwsze treningi debiutanci miewają manierę zamęczania otoczenia niebiegającego, usiłując nawrócić maksymalnie dużą liczbę znajomych na swoją nową "religię". Wiem to bardzo dobrze również z własnego doświadczenia ;-) CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Majak: Nie lubię dyscypliny

    Ci, którzy mnie znają, wiedzą że dyscyplina raczej nie jest moją mocną stroną. Ba, raczej działa na mnie jak płachta na byka, bo zaczynam wtedy działać na przekór. Czasem jednak trzeba schować swoją dumę i przemądrzałość do kieszeni i zaufać profesjonalistom. Gdyby nie to, nie osiągnąłbym w półmaratonie czasu, który wydawał mi się niemożliwy. CZYTAJ WIĘCEJ